Kibic nasz Pan

Sport to biznes jak każdy inny, więc aby miał sens, musi mieć odbiorców. Oto i oni - kibice. Dlaczego ludzie tak lubią wydarzenia sportowe? Czemu sport pełni tak ważną funkcję społeczną? Jak się okazuje – nie chodzi tylko o emocje. A o co jeszcze?

O motywach uczestnictwa kibiców w zawodach sportowych pisał Matthew D. Shank. Według niego ludzie interesują się sportem i biorą udział w widowiskach sportowych, bo:
– mogą zwiększyć własną wartość – co jest możliwe, gdy kibic identyfikuje się z drużyną, a drużyna odnosi zwycięstwa,
– mogą oderwać się od codziennego życia – niby banalne, ale prawdziwe i przez wielu pożądane
– widowiska sportowe są atrakcyjne – sport sam w sobie jest interesujący, ale należy pamiętać, że mecz i zawody to nie tylko sama rywalizacja, ale również cała oprawa, dodatkowe atrakcje takie jak koncerty, czy konkursy,
sport to emocje – a czym byłoby życie bez adrenaliny,
– na sporcie można zarobić – w przypadku klasyfikacji Shanka chodzi o możliwość wygranej w zakładach bukmacherskich,
– sport to piękno – niektóre sporty traktowane są niemal jak forma sztuki, np. taniec, czy jazda figurowa na lodzie,
– bo mogą zrealizować swoją potrzebę afiliacji – większość ludzi chce czuć przynależność do danej grupy, a już w szczególności identyfikować się ze zwycięzcami,
– bo sport umożliwia rozwój więzi rodzinnych i towarzyskich – zawody sportowe to w końcu doskonała okazja do wspólnego spędzania czasu.

Ciekawym zagadnieniem jest charakterystyka kibiców indywidualnych. Jedną z typologii tej grupy odbiorców jest klasyfikacja widzów imprez sportowych stworzona przez AT Kearney. Wyróżnia ona kilka segmentów, z których każdy charakteryzuje się innymi cechami. Zróżnicowany zatem jest zakres potrzeb tych grup oraz sposób dotarcia do nich. I tak fanatycy sportu to osoby zazwyczaj młode, aktywne fizyczne, chłonące wszelkie informacje ze świata sportu. Fanatycy klubu oddani są swojej drużynie i śledzą wszelkie wieści z nią związane; admiratorzy gwiazd podążają za swym idolem, nie są wierni żadnej drużynie; widzowie towarzyscy uczestniczą w wydarzeniach sportowych z potrzeby kontaktu, lubią nawiązywać znajomości, nie są lojalni wobec klubów, widzowie okazjonalni na widowiskach sportowych pojawiają się, gdy nadarzy się okazja, np. gdy wydarzenie jest szczególnie atrakcyjne; widzowie obojętni interesują się tylko wielkimi wydarzeniami sportowymi takimi jak igrzyska czy mistrzostwa świata, na co dzień ich zainteresowanie sportem jest znikome.

Patrząc na kibica generalnie, jako na uczestnika rynku sportu (tu odsyłam do książki profesora Sznajdera "Marketing sportu"), można stwierdzić, że to zazwyczaj nabywca bardzo lojalny, utożsamiający się z drużyną czy całą organizacją sportową. Znaczenie dla kibica ma miejsce, skąd wywodzi się drużyna, wartości które sobą reprezentuje. Często mniej ważne wyniki osiągane przez zespół – popularne wśród kibiców jest powiedzenie „dumni po zwycięstwie, wierni po porażce”, prawdziwy kibic nie opuszcza swojej drużyny w ciężkich dla niej chwilach, lecz nawet wspiera ją bardziej. Sytuacja taka byłaby niewyobrażalna na typowym rynku dóbr i usług, gdzie konsument pozostawałby wierny producentowi, który traci renomę.

Jak widać sport przyciąga różnych ludzi i z różnych powodów. I dobrze by było gdyby organizacja sportowa potrafiła dotrzeć do wszystkich typów swoich odbiorców. I ich docenić, bo kibic to największy kapitał.
Zadanie trudne, ale czy nierealne?
Trwa ładowanie komentarzy...