Mogłam zostać siatkarką. Mogłam przyłożyć się do kariery sędziego siatkarskiego. Zamiast tego wybrałam marketing sportowy.
Dlaczego? Bo to dziedzina bardzo przyszłościowa.
Dlaczego? Bo ogromy potencjał sportu spowodował zainteresowanie tą dziedziną marketingowców, którzy dostrzegli, że za jego pośrednictwem można skutecznie komunikować się z otoczeniem. Ale również rozwój sportu jako gałęzi gospodarki zmusił organizacje sportowe do korzystania z osiągnięć marketingu.
Na moim blogu możecie znaleźć omówienie różnych zagadnień teoretycznych i praktycznych marketingu sportowego, opis moich doświadczeń i obserwacji.
Zatem - zapraszam do lektury tu i na marketing-i-sport.blogspot.com.